Moczary, Yulemath 1999, nr 107

 

 

Mrozy i szalejąca zamieć sparaliżowały życie we Wschodniej Ćwiartce i w Bucklandzie. Gdy tylko skończył się miesiąc Blotmath nad Shire zgromadziły się ciężkie śnieżne chmury i na złociste lasy, słomiane dachy i rude pagórki opadła biała kołdra miękkiego śniegu. Wpierw były to pojedyncze lekkie białe gwiazdki, potem setki lodowych płatków, wreszcie miliony ostrych, gnanych mroźnym wiatrem igiełek. Zima zapanowała na północnych rubieżach Śródziemia - od Szarej Przystani po tajemnicze Czerwone Góry na dalekim wschodzie.

 

Daisy Fairbairn czyli Stokrotka, znamienita córka Holfasta Fairbairna z Wież i Róży z domu Cotton spoglądała przez okno z wielką troską. Przecież zbliżał się jej ślub z Frodem, a pogoda mogła wszystkim pokrzyżować plany. Z Zachodniej Marchii do Wschodniej Ćwiartki jest wiele mil, długa droga przez zamieć i głębokie śniegi. Czy kawaler Maggot zdąży przyjechać na czas? Przygotowania do ślubu trwały już kilka tygodni. I chociaż Frodo starał się pomóc Stokrotce, większość sprawunków spadła na głowę jego rezolutnej narzeczonej. Trzeba bowiem wiedzieć, że tak jak Frodo uwielbia beztroskę, tak Daisy lubi (lub musi) trzymać zawsze rękę na pulsie. Przygotowania przebiegały dość harmonijnie do owego pamiętnego dnia, gdy niespodziewanie spadł wielki śnieg...

 

Frodo jechał właśnie swoją dwukółką z zaproszeniem na ślub dla babci Hildy, która mieszka w Żabiej Łące. Mokra droga zamieniła się w lodowisko. Kiedy rozpędzony (a gnał z nadmierną szybkością, bo kiszki grały marsza w jego hobbickim brzuszku) wjechał do Zamościa i zbliżał się właśnie do tamtejszej słynnej gospody, w ostatniej chwili zobaczył przed sobą wielki powóz pasażerski relacji Standelf - Michel Delving. Nie było już czasu na hamowanie... Frodo zmusił konia do ostrego skrętu w prawo (jak wszyscy wiemy, w Shire obowiązuje ruch lewostronny) i chcąc wyminąć stojący na przystanku powóz... uderzył z impetem lewą stroną dwukółki w jego tył. Bilans? Zgnieciony bok, utrata koła, zbita lampa i stłuczony zad Froda, który wylądował w zaspie śnieżnej. Wóz tak teraz potrzebny (w końcu trzeba rozwieść jeszcze zaproszenia do Bagginsów, Tuków, Czubbów, Burrowsów i Cottonów) wylądował w zakładzie naprawczym na cały tydzień, a Frodo wrócił na swą farmę pieszo, bo za nic nie mógł wsiąść na przestraszonego kuca (wszyscy wiedzą, że główną przyczyną był stłuczony tył jego obolałego ciała).

 

Wszystko jednak dobrze się skończyło... Ślub odbył się zgodnie z planem. Wzruszone rodziny Maggotów i Fairbairnów, a także Brandybucków, Bagginsów, Tuków, Czubbów, Burrowsów i Cottonów spotkały się w siedzibie rodowej Stokrotki pod Wieżowymi Wzgórzami. Na weselu byli też liczni przyjaciele - przede wszystkim Tom Goold, który podarował nowożeńcom bogato ilustrowaną kronikę królestw Elfów. Hobbickie zwyczaje ślubne są bardzo bogate i zróżnicowane. Nie miejsce i czas by wszystkie je tu przytaczać. Państwo Maggotowie zamieszkali na Farmie Bamfurlong i szykują się teraz do wielkiej podróży swojego życia. Postanowili odwiedzić Rivendell w wielkie elfie święto Środka Zimy czyli w Yule. Potwierdzą wtedy swoje śluby na modłę Elfów i założą sobie złote elfie obrączki wykute przez samego Elronda. W Rivendell wystąpią pod swymi elfimi imionami Galadhorna i Eirien (tak nazywają Froda i Stokrotkę zaprzyjaźnione Elfy).

 

Yule to wielkie zimowe święto. W Shire wyznacza ono koniec starego i początek nowego roku. Wszystkim Dużym i Małym Ludziom, Elfom, Krasnoludom, Entom i innym wolnym ludom niech się szczęści w Nowym Roku!

 

A ná merye i Turuhalmeri ar alya i Vinya Loa!

‘Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku!’

 

 

 

Jeszcze raz to samo, ale trochę inaczej

 

 

 

* Dnia 4 grudnia 1999 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Sosnowcu nasz klubowy kolega, Rysiek Derdziński (znany też jako Frodo Maggot albo Galadhorn) poślubił Klaudię Kot (znaną też jako Stokrotka Fairbairn albo Eirien). Państwo Maggotowie zamieszkali w Sosnowcu.

* 21 grudnia b.r. zapraszamy na kolejne spotkanie Sekcji Tolkienowskiej. Spotykamy się w Klubie o 17.30. Potem przejdziemy do pobliskiej kawiarni.

* W Nowej Fantastyce nr 12 (207) z grudnia tego roku napisano bardzo pochlebnie o Simbelmynë i Miesięczniku: Obecnie regularnie (tzn. przynajmniej raz do roku) ukazuje się w Polsce ponad dwadzieścia klubowych tytułów poświęconych fantastyce. Najciekawsze to [...] „Fantom”, sosnowieckie „Simbelmyne”, poznańskie „Inne Planety”, łódzki „Brainstorm”, katowicki „Miesięcznik” i białostockie „Nowe Wizje” [...]. Dziękujemy Grzegorzowi Szczepaniakowi za te miłe słowa. Takie wyróżnienie zobowiązuje...

* Telewizyjny program Rower Błażeja planuje realizację programu o J.R.R. Tolkienie. Do udziału zaproszono Ryśka Derdzińskiego i Tomka Gubałę. Emisję zaplanowano wstępnie na środek grudnia tego roku.

* Wojciech Kilar, słynny polski kompozytor stworzy muzykę do powstającego właśnie filmu Władca Pierścieni według powieści J.R.R. Tolkiena. Ten wielki Katowiczanin podpisał z P. Jacksonem, producentem i reżyserem umowę na wszystkie trzy planowane części filmu.

 

przygotowali RD & TG