* marność nad marnościami

** taka sobie książeczka

*** warta uwagi

**** to jest prawie to!

***** wydałbym ostatni grosz

 

Recenzenci: RD - Rysiek Derdziński, TG - Tomek Gubała

 

 

Svět J.R.R. Tolkiena; Středozem očima malířů   ****

Autorzy ilustracji: Inger Edelfedt, Michael Hague, John Howe, Anthony Galuidi, Roger Garland, Robert Goldsmith, Alan Lee, Ted Nasmith, Carol Emery Phenix. Tłum. Stanislava Pošustová i František Vrba . 

Tytuł oryg. Tolkien’s World, wyd. I, Mladá Fronta, Praha 1994, 144 str., ISBN 80-204-0500-3

 

Niniejsza publikacja jest czeską edycją albumu Tolkien’s World, którym wydawnictwo HarperCollins uczciło setną rocznicę urodzin Profesora. Album zawiera 61 ilustracji do książek Tolkiena, od Hobbita (H) i Władcy Pierścieni (WP), aż po The Return of the Shadow. Nie jest to kolekcja monograficzna, ale wybór z dorobku wielu zasłużonych i utytułowanych ilustratorów, którzy - jak się okazuje - bardzo się różnią w stylistyce i interpretacjach Śródziemia. Niewątpliwie też właśnie owa różnorodność jest jedną z największych zalet albumu. Wybór ten, który dla czytelnika angielskiego, jest okazją do przypomnienia okładek oraz ilustracji z książek i kalendarzy, dla Polaka stanowić może przewodnik po świecie grafiki tolkienowskiej. Kogóż tu nie ma! Zaprezentowano światową czołówkę z Alanem Lee i Rogerem Garlandem na czele, a także całą rzeszę ilustratorów znanych raczej w krajach anglosaskich. Na szczęście, nie ograniczono się przy tym do samych obrazów, lecz przybliżono (choć bardzo pobieżnie) sylwetki ich twórców i samego Tolkiena. Jeżeli zaś chodzi o stronę edytorską, to wydawnictwu z Pragi należą się gratulacje. Edycja czeska nie ustępuje angielskiej kolorystyką, papierem, ani okładką (co miałem okazję porównać), za to niewątpliwie zachęca dużo niższą ceną. Podobnie jak w oryginale, ilustracjom towarzyszą podpisy i cytaty z odpowiednich dzieł. W tym wypadku są to fragmenty czeskich przekładów z 1979 r. (H) i lat dziewięćdziesiątych (WP i inne).

A oto krótki przegląd zamieszczonych ilustracji (z oryginalnymi tytułami):

1. Dolina Rivendell, (H), Ted Nasmith - inspirowana rysunkami Tolkiena, rezydencja Elronda jest b. słabo widoczna

2. Wielki Goblin, (H), John Howe - cokolwiek śmieszna, Wielki Goblin jest tutaj czarnym, łysawym grubasem

3. Gollum, (H), Inger Edelfeld - ciekawa, utrzymana w zieleni

4. Zagadki w ciemnościach, (H), Michael Hague - ten rysownik świetnie zilustrował Hobbita, niestety Gollum wygląda tu na neandertalczyka

5. Uratowani przez Orły, (H), MH

6. Podróż na Orłach, (H), MH

7. Thorin w niewoli u elfów, (H), MH

8. Bilbo i Smaug, (H), Carol Emery Phenix - zatopiona w odcieniach czerwieni, niewidzialność Bilba sugeruje tutaj biała mgiełka

9. Smaug, (H), MH

10. Czarna strzała, (H), MH

11. Smaug nad Esgaroth, (H), JH

12. Arcyklejnot, (H), MH

13. Zabawa z dawna oczekiwana, (WP-DP), IE - niezwykle ciekawa ilustracja - po raz pierwszy widzę tak przygnębionych Hobbitów

14. Frodo i Gandalf, (WP-DP), Allan Lee - znakomita, podobnie jak inne tego autora

15. Zielone pagórki, (WP-DP), TN - iddylyczny obrazek typu “hobbici na majówce”

16. Wyjazd z Shire, (WP-DP), TN

17. Tom Bombadil, (WP-DP), Roger Garland - genialna jak wszytko spod pędzla Garlanda

18. Zaklęci w kurchanach, (WP-DP), TN

19. Lúthien Tinúviel, (WP-DP), AL

20. Atak na Wichrowym Czubie, (WP-DP), CEF

21. Ku Rivendell, (WP-DP), Robert Goldsmith

22. Kamienne Trolle, (WP-DP), AL

23. Jeźdzcy u Brodu Bruinen, (WP-DP), TN

24. Saruman, (WP-DP), Tony Galuidi

25. Na Karadhrasie, (WP-DP), TN

26. Gandalf  u Wrót Morii, (WP-DP), AL - również na okładce albumu,

27. Gandalf, (WP-DP), JH - tonąca w zieleni il., wykorzystana jako okładka angielskiego jednotomowego wydania popularnego z 1992 r.

28. Zwierciadło Galadrieli, (WP-DP), AL

29. Tol Brandir, (WP-DP), AL

30. Barad-Dur, (WP-DP), TG - Czarna Wieża zbudowana ze stali, bez komentarza

31. Most w Khazad-Dumie, (WP-DP), RG

32. Balrog, (WP-DP), TN

33. Ostatnie słowa Boromira, (WP-DW), TN

34. Uruk-hai, (WP-DW), JH

35. Źródlana Sala, (WP-DW), TN

36. Aragorn, Gimli i Legolas w Fangornie, (WP-DW), AL

37. Legolas, (WP-DW), IE

38. Aglarond, (WP-DW), TN

39. Czarna Wieża, (WP-DW), JH

40. Martwe Bagna, (WP-DW), IE

41. Olifant, (WP-DW), IE

42. Sam i Szeloba, (WP-DW), JH

43. Minas Tirith, (WP-PK), JH

44. Wódz Nazgulów, (WP-PK), RG

45. Bitwa na polach Pelennoru, (WP-PK), AL

46. Sam w Mordorze, (WP-PK), RG

47. Cirith Ungol, (WP-PK), AL

48. Orodruina, (WP-PK), AL

49. W Mordorze, (WP-PK), JH

50. Porządki w Shire, (WP-PK), IE - kiedyś smutni, teraz wściekli Hobbici

51. Ulmo, Władca Wód, (Silmarillion), RG

52. Uwięzienie Melkora, (Silmarillion), RG

53. Upadek Gondolinu, (Silmarillion), JH - il. wykorzystana jako okładka angielskiego wydania popularnego z 1992 r.

54. Earendil i Elwinga, (Silmarillion), RG

56. Śmierć Glaurunga, (Silmarillion), IE

57. Opowieść o Słońcu i Księżycu, (Księga zaginionych opowieści), RG

58. Turambar i Glorund, (Księga zaginionych opowieści), JH

59. Kowal z Podlesia Większego, (Kowal z Podlesia Większego), RG

60. Port Morionde, (The Lost Road), RG

61. Brandywina, (The Return of the Shadow), RG

  Z przedstawionych autorów w Polsce najbardziej znani są: Allan Lee, którego kilkanaście obrazów znalazło się w jubileuszowej edycji Władcy (Atlantis), John Howe - znany z okładek angielskich paperbacków, “zyskownego” Władcy i Kalendarza Tolkienowskiego 1997 (Zysk i S-ka), natomiast Rogera Garlanda polscy czytelnicy powinni znać z Przygód Toma Bombadila (Iskry) oraz albumu autorskiego Garlands of Fantasy. Pozostali artyści ilustrowali dawne wydania książek oraz Kalendarze Tolkienowskie (Nasmith). Ich pełniejszy, starszy i nowszy dorobek można również znaleźć w czeluściach Internetu.

Wracając jednak do albumu - został on doceniony na tyle, że HarperCollins wydał jego drugą część (niestety, gorszą), wydaną już dwa lata temu w Polsce przez Zyska i S-kę jako Światy Tolkienowskie. Tym, którzy zechcą zapoznać się z pierwowzorem pozostaje oryginał albo opisywane wydanie czeskie. Na koniec warto wspomnieć, że ilustracje 3. i 51. zostały wykorzystane przez plastyka wyd. Muza na okładkach najnowszego wydania WP (odpowiednio PK i DW) jako mało twórczy kolaż. Album polecam wszytkim tolkienistom i miłośnikom fantasy - to już kanon! TG

 

 

Łazikanty           ***

John Ronald Reuel Tolkien, ilustracje autora, oprac. Ch. Scull i W.G. Hammond,

tłum. Paulina Braiter. Tytuł oryg. Roverandom,

wyd. I, Prószyński i S-ka SA, Warszawa 1998, 144 str., cena 12 zł,

ISBN 83-7180-200-5

 

Czy słyszeliście już historię o psie zamienionym w zabawkę? Jeśli nie to opowieść o przygodach Łazika może się wam spodobać. Łazikanty to kolejne z “zagubionych” dzieł J.R.R. Tolkiena, jednak pierwsza od lat zagubiona powieść. Jeśli jednak spodziewacie się kolejnego Hobbita, czy nie daj Bóg nowego Władcy Pierścieni to srodze się zawiedziecie. Prawdę mówiąc jest to tylko dość urocza, lecz przeciętna opowieść przeznaczona dla młodego (bądźmy szczerzy - bardzo młodego) czytelnika, która z pewnością przeszła by bez echa gdyby nie nazwisko Tolkiena na okładce. Dla tolkienisty jest to jednak bezcenne źródło informacji na temat ewolucji twórczej Mistrza, a to za sprawą znakomitych przypisów Scull i Hammonda, które polski wydawca szczęśliwie zachował. Znajdziemy w nich zarówno informacje dotyczące nawiązań do różnych dzieł literackich, jak i późniejszych książek Tolkiena. Mnie szczególnie spodobał się kontekst historyczno-obyczajowy niektórych z nich, a do moich ulubionych należy ten o 57 gatunkach. Niezbędną lekturą jest także Wstęp Scull i Hammonda - stąd dowiemy się kiedy i w jakich okolicznościach powstały przygody Łazika. Waszej uwadze polecam też urokliwe (i kolorowe!) ilustracje znane dotąd jedynie z oryginalnych albumów z rysunkami Tolkiena. Podsumowując, jest to książka godna uwagi, choć nie rzucająca na kolana czytelnika przyzwyczajonego do Tolkiena “dojrzałego”. Jeżeli jednak lubicie badać zapomniane ścieżki to Łazikanty się wam spodoba. TG

Tolkien. Twórca Śródziemia   **

Daniel Grotta, tłum. Marcin Wawrzyńczak.

Tytuł oryg. The Biography of JRR Tolkien:Architect of Middle Earth,

wyd. I, Prószyński i S-ka SA, Warszawa 1998, 231 str.,cena 14,90 zł,

ISBN 83-7180-854-2

 

Nieoficjalna biografia Tolkiena przynosi rozczarowanie i niedosyt.  Trudno zresztą, by było inaczej, jeśli rodzina odmawia dostępu do swych archiwów i ogłasza embargo informacyjne. Tak potraktowani biografowie zazwyczaj dzielą się na dwie kategorie: pierwsi nie zważając na trudności przystępują do pracy, zaś drudzy mszczą się pisząc tzw. “nieautoryzowane biografie”. Wydaje się, że Grotta wybrał tu jakąś drogę pośrednią, a my otrzymaliśmy książkę będącą mieszaniną faktów, przekłamań i domysłów Grotty. Wielkie rozczarowanie przynosi już biografia lat dziecinnych i młodzieńczych. Przykładem jest tu rozdział Student, w którym Grotta poświęca Tolkienowi ledwie kilka zdań, podczas gdy resztę stanowi opis angielskich tradycji uniwesyteckich. Czyta się to ciekawie, ale z życiem pisarza nie ma to nic wspólnego. Później jest już nieco lepiej, ale ten styl pisania biografii drażni. Grotta przytacza też obszernie historię amerykańskiego wydania Władcy Pierścieni przedstawiając fakty w sposób po części kłopotliwy dla Tolkiena (rozdział Pisarz), a już na pewno mało sympatyczny. Wspominana też plotki z życia Tolkienów, a więc tematy zupełnie pominięte lub przedstawione inaczej w biografii Carpentera. W sumie jest to pozycja warta chwili uwagi, choćby po to, by skonfrontować ją z biografią oficjalną. Pamiętajmy jednak, że jej pierwsze wydanie ukazało się w 1976 r.  i wielu z twierdzeń autora nie da się dziś obronić (szczególnie tych dotyczących utworów Tolkiena). Książka sprawia też wrażenie niedbale pisanej, a do konwencji tej dopasował się nawet wydawca nadając temu samemu rozdziałowi dwa różne tytuły Samotnik 1966-1973 i Pustelnik 1966-1973 (patrz spis treści i str. 165).Nieudana okładka autorstwa Ryszarda Ronowskiego dopełnia tego smutnego obrazu. Tym, którzy chcą przeczytać więcej o wpadkach Grotty odsyłam do recenzji T.A. Olszańskiego (Śródziemie #13). Tylko dwie koniczynki. TG  

 

 

Mr. Bliss           *****

John Ronald Reuel Tolkien, ilustracje autora

HarperCollinsPublishers, London 1994, cena 9.99 funtów

ISBN 0-261-10253-2

 

Ta sympatyczna książeczka o perypetiach Pan Blissa ukaże się już wkrótce w “zielonej serii” Amberu (wtedy napiszę o niej więcej). Jej polskie tłumaczenie, autorstwa Aleksandry Wieruckiej, ukazało się też kilka lat temu w niodżałowanym Gwaihirzęciu, a potem pod postacią publikacji klubowej Sekcji Tolkienowskiej ŚKF. Oryginalne wydanie z 1994 r. to wspaniale wydana książeczka wielkości mniej więcej połowy arkusza A4 z kolorową obwolutą, porządnym szyciem i papierem. Książka wydana jest w ten sposób, iż każdej ze stron z tekstem towarzyszy strona z barwną reprodukcją strony z rękopisu. W ten sposób mamy tu aż 51 kolorowych ilustracji Tolkiena, w Polsce niemal zupełnie nieznanych. Jeśli podobały się wam Listy od Świętego Mikołaja z pewnością pokochacie też Pana Blissa. Polecam za każdą cenę! TG